JZP09 Czy termin to świętość czy sugestia?

termin sądowy świętość czy sugestia

W tym odcinku podcastu Jak zrozumieć prawnika? mówię o terminach. Czy termin sądowy to świętość czy raczej sugestia?

Z 9 odcinka podcastu dowiesz się:

  • których terminów trzeba pilnować;
  • jakie są konsekwencje opóźnienia w terminach;
  • dlaczego warto czytać pouczenia sądu;
  • jak liczyć terminy;
  • czy wysyłać przesyłkę do sądu kurierem;
  • dlaczego trzeba mieć kopię dokumentów wysłanych do sądu;
  • co się stanie jeżeli nie odpowiesz na wezwanie w wyznaczonym terminie.

Jeżeli masz jakieś pytania, to zapraszam do KONTAKTU.

Wolisz czytać? Poniżej znajduje się transkrypcja podcastu.

Transkrypcja podcastu

Wstęp podcastu

Dzień dobry, nazywam się Joanna Legun i zapraszam na 9 odcinek podcastu Jak zrozumieć prawnika? 

Jest to podcast, w którym jasnym i prostym językiem mówię o istotnych kwestiach prawnych dla przedsiębiorców. 

Ten odcinek poświęcony jest terminom. Co się stanie, kiedy nie zrobimy czegoś w terminie,  w którym ktoś nas do czegoś zobowiązał. Czy to jest świętość czy może delikatna sugestia, żeby zrobić coś w określonym terminie.

Zapraszam już na kolejny odcinek podcastu Jak zrozumieć prawnika?

Terminy świętość czy sugestia?

W tym odcinku podcastu będę mówiła o dwóch dużych grupach podmiotów, które mogą nas do czegoś wezwać. Albo może to być sąd albo może to być nasz przeciwnik procesowy, który wzywa nas do wykonania czegoś czy do zapłaty.

W zależności od tego kto nas wzywa i do czego nam wyznacza dany termin, różnie musimy się zachować i z różną powagą potraktować ten termin. 

Terminy wyznaczane przez sąd

Zacznijmy od sądu. 

Jeżeli sąd nas do czegoś wzywa, to jest to świętość. Należy to zrobić w wyznaczonym terminie. 

Takich terminów, których sąd może nam wyznaczyć, jest sporo. 

Braki formalne pozwu

Przede wszystkim, jeżeli jesteście w toku sporu sądowego, czyli np. złożyliście pozew, który ma braki formalne. Nie podpisaliście go. Nie dołączyliście do tego pozwu odpowiedniej ilości odpisów dla drugiej strony czy dla swoich przeciwników procesowych – niekoniecznie musi to być jedna osoba po drugiej stronie. Czy nie opłaciliście prawidłowo pozwu. Zapłaciliście 100 złotych. Trzeba było zapłacić 200 złotych.

W takich przypadkach sąd wzywa do uzupełnienia braków formalnych, pod rygorem zwrotu pozwu. Macie na to najczęściej 7 dni. 

Jeżeli w tym terminie nie uzupełnicie prawidłowo tych braków, to sąd zwróci pozew. 

Termin na sprzeciw od nakazu zapłaty

Kolejną sytuacją, która może się Wam przytrafić, gdy jesteście po drugiej stronie procesu – jesteście pozwanym.  Dostajecie nakaz zapłaty wraz z pozwem. Macie 14 dni, żeby złożyć sprzeciw lub zarzuty od tego nakazu zapłaty albo w przeciwnym razie ten nakaz zapłaty, który został Wam doręczony, się uprawomocni. Tego terminu nie można przegapić.

Nie można złożyć sprzeciwu w 15 czy 16 dniu. To będzie zawsze po terminie. Sąd odrzuci to pismo.

W tym momencie macie duże problemy. Można ewentualnie jakoś argumentować, że pismo zostało błędnie doręczone czy jakiekolwiek inne okoliczności mogły spowodować, że nie odebraliście pisma w sposób prawidłowy. Są jakieś możliwości, ale jest to zawsze spore utrudnienie dla naszego procesu. Lepiej jest odpisać w terminie. I ten termin traktować jak świętość. Nie można pod żadnym pozorem nie dochować tego terminu.

Nawet jeżeli przekroczycie termin o jeden dzień. Nie da rady. Trzeba to zrobić w terminie. Zapamiętajcie to dobrze! Bo taki błąd może słono kosztować w przyszłości – jeżeli np. złożycie sprzeciw po terminie. 

Termin na wniesienie apelacji

To samo dotyczy apelacji. Macie 14 dni od momentu otrzymania pisemnego uzasadnienia wyroku na złożenie apelacji. Nawet jeżeli sprawa jest ogromna, ma ileś tomów, fizycznie nie jesteście w stanie w ciągu 14 dni sporządzić takiej apelacji – to ten termin i tak wynosi 14 dni.

Wyobraźcie sobie jak cierpią pełnomocnicy procesowi, którzy w terminie 14 dni mają przygotować ogromną apelację. A do tego są jeszcze inne sprawy, których nie można odłożyć na dwa tygodnie. Nimi też trzeba się zająć. 

Pouczenie sądu o skutkach niedochowania terminu

Zwróćcie uwagę, że jeżeli sąd wyznacza nam jakiś termin, to najczęściej też wskazuje, co się stanie jeżeli ten w tym terminie tej czynności nie wykonacie. Czytajcie uważnie pouczenia, które są doręczane wraz z pismem od sądu. Z tych pouczeń dowiecie się o najważniejszych kwestiach, co trzeba zrobić. 

Termin odbioru pisma

Jeżeli dostajecie coś z sądu, to pouczcie osobę, która odbiera korespondencję, żeby na kopercie wpisała termin, kiedy ta przesyłka została odebrana. To będzie pierwsza kwestia, o którą zapyta Was prawnik, gdy skierujecie sprawę dalej do prawnika lub będziecie chcieli skorzystać z pomocy radcy prawnego lub adwokata.

Bądźcie przygotowani, żeby móc odpowiedzieć na pytanie, kiedy pismo zostało odebrane. 

Nie na ostatnią chwilę

Nie zostawiajcie na ostatnią chwilę przygotowania odpowiedzi. Często trzeba złożyć pismo w ostatnim dniu terminu, dlatego że przez ten cały zbieraliście dowody. Trzeba było jeszcze jakieś kwestie ustalić. Przeszperać maile. Ustalić, jak wyglądała sprawa z punktu widzenia świadków, których chcemy powołać. To wszystko trwa. W międzyczasie ktoś jeszcze był na urlopie. Ktoś ma jakiś deadline i nie może przygotować dokumentów, gdy Wy tego potrzebujecie. Przez to najczęściej, co jest wielką bolączką, te pisma procesowe, te uzupełnienia braków formalnych wysyła się w ostatnim dniu terminu.

A wtedy jest największa szansa na popełnienie błędu i na to, że pismo będzie wysłane po terminie. Możliwe, że ktoś pomylił się o jeden dzień termin odbioru przesyłki. No i wtedy ten jeden dzień może kosztować nas dużo.

Pal licho jak ktoś pomylił się na naszą korzyść. To znaczy uważał, że pismo odebrał w poniedziałek, a odebrał we wtorek – w takich sytuacjach jesteśmy od przodu. Gorzej, jeżeli sytuacja jest odwrotna.

Dni kalendarzowe – nie robocze

Pamiętajcie też, że te 14 dni czy 7 dni to są normalne dni. Nie są to tylko i wyłącznie dni robocze. 

Czyli macie termin siedmiodniowy. Przyjmujecie, że jest 7 dni roboczych, więc zakładacie, że jest ten cały tydzień i dwa dni następnego tygodnia. Niestety tak to nie działa. Jest to 7 dni kalendarzowych. Jeżeli odebraliście pismo w poniedziałek, to jeżeli macie 7 dni na odpowiedź, to termin upłynie w następny poniedziałek.

Jeżeli pismo odebraliście w czwartek a macie dwa tygodnie na sporządzenie odpowiedzi, to termin minie też w czwartek za dwa tygodnie.

Pomocna wizualizacja

Jeżeli chcecie sobie pomóc i zwizualizować, jak upływają te terminy, to patrzcie w kalendarz. Ja tak robię. Jeżeli widzę, że pismo przyszło we wtorek, to termin na odpowiedź mam do następnego wtorku. Jeżeli przyszło w czwartek lub w piątek, to będzie to odpowiedni dzień następnego tygodnia, czy może za dwa tygodnie – jeżeli mam dwutygodniowy termin.

Nadanie przesyłki na poczcie

W postępowaniu cywilnym mamy pewne ułatwienie, jeżeli chodzi o dotrzymywanie terminów. W ciągu tych 14 czy 7 dni, które sąd nam wyznacza do uzupełnienia pisma czy sporządzenia odpowiedzi czy apelacji, nie oznacza to, że w ciągu tych 7 czy 14 dni to pismo musi znaleźć się w sądzie. Wystarczy, że taką przesyłkę nadamy listem poleconym u polskiego operatora pocztowego. Więc jeżeli nadamy to na poczcie ostatniego dnia, nawet jak będzie to 23:59, ale pieczątka na kopercie będzie z dobrą datą, to przyjmuje się, że w tym momencie gdy oddajemy na poczcie przesyłkę (np. naszą apelację nasz sprzeciw), przyjmuje się, że ta przesyłka wpłynęła do sądu.

Uwaga na wysyłkę pism kurierem

Ale Uwaga. Już wysyłka kurierem tak nie działa. Jeżeli chcecie wysłać coś kurierem, bo uważacie, że wysyłka kurierem jest pewniejsza. Nie macie zaufania do poczty. Pamiętajcie, że jeżeli kurier doręczy przesyłkę dzień po terminie. Np. mieliście dostarczyć coś do sądu w czwartek. On doręczy to w piątek – bo była powódź, bo były złe warunki na drodze, bo cokolwiek.  To też nie będzie zachowanie terminu. Dlatego dla pewności korzystajcie z usług Poczty Polskiej. Dzięki temu korzystacie z domniemania, że w monecie nadania ta przesyłka trafiła już do sądu. 

Kopia wysłanego pisma

Pamiętajcie, żeby mieć dowód na to, żeby mieć dowód na to, że pismo w danym dniu wysłaliście. 

Ważne, żebyście mieli tzw. ad acta. Jak już przygotujecie całość pisma, które macie wysłać do sądu, to zróbcie ksero lub skan tego pisma, tak żebyście mieli dowód na treść tego konkretnego pisma. 

Pewnie powiecie, że przecież mamy na dysku, w każdym momencie możemy wydrukować plik word i podpisać. To nie jest to samo. Zdarzają się chochliki. Zdarza się, że treść pisma, które zostało wysłane do sądu jest inna od tej, która jest na naszym komputerze. Dziwnym trafem w naszej wydrukowanej wersji pisma nie ma wniosku o powołanie świadka. Zapominamy o tym, że jeszcze zgłaszaliśmy jeden podstawowy wniosek o przesłuchanie świadków, bo w tej kopii pisma, którą mamy w swoich aktach, tego wniosku nie ma. Dopisaliśmy to w ostatniej chwili. Zapomnieliśmy zapisać zmiany. Przez to pojawiają się pewne nieścisłości. W sprawach sądowych nie możemy sobie na to pozwolić, więc pamiętajcie, żeby mieć kopię tego, co zostało wysłane do sądu.

Potwierdzenie wysłania przesyłki

Trzeba oczywiście też mieć potwierdzenie, że taka przesyłka została wysłana do sądu. Jeżeli wysyłacie coś pocztą, to nie ma problemu. Macie potwierdzenie nadania, czyli białą karteczkę. Nie musicie wysyłać przesyłki w potwierdzeniem odbioru. Wystarczy potwierdzenie nadania. Sądy raczej nie mają problemów z odbiorem przesyłek.

Natomiast takie pismo procesowe możecie zanieść bezpośrednio do sądu. Złożyć je na biurze podawczy. Wtedy pamiętajcie, żeby mieć ze sobą pierwszą stronę pisma po to, żeby osoba, która będzie przyjmować od Was pismo przybiła na tym piśmie prezentatę, czyli dowód tego, że w danym dniu takie pismo wpłynęło do sądu.

Jest to o tyle istotne, że jeżeli w przyszłości pojawią się wątpliwości co do tego, kiedy pismo  zostało złożone czy wysłane Wy będziecie mieli dowód na to, że nastąpiło to w terminie.

Skutki pisma po terminie

Terminy dla strony i dla sądu są różne. To znaczy różny jest skutek tego, że ty jako strona procesowa nie dopełniłeś czegoś w terminie a inny jest skutek tego, że sąd nie sporządzi nam uzasadnienia w terminie bądź nie dopełni innego terminu, który wynika z przepisów prawa. 

Te terminy skierowane do stron procesowych mają swoje skutki. Czyli jeżeli czegoś nie zrobisz w terminie, to musisz liczyć się z konsekwencjami.

Terminy dla sądu

Natomiast terminy dla sądu są terminami instrukcyjnymi. Czytasz kodeks postępowania cywilnego, z którego wynika, że sąd w terminie 3 dni od dnia wpływu wniosku do sądu powinien wydać klauzulę wykonalności. 3 dni to krótki i nierealny termin. Ani razu nie spotkałam się, żeby sąd w terminie 3 dni wydał klauzulę wykonalności. 

Te wszystkie terminy są instrukcyjne. Jak sąd czegoś nie zrobi w terminie, to się nic nie stanie. Sąd może to zrobić w późniejszym terminie, ale nie będzie to miało żadnych negatywnych skutków. Jeżeli sąd nie sporządził uzasadnienia wyroku w terminie, to nie oznacza, że on automatycznie przez to zaniechanie, opóźnienie uznał w całości nasze argumenty i zasądził nam kwotę, której żądamy. Tak to nie działa. Niestety te terminy, które są dla sądu są terminami, z którymi najczęściej nie wiążą się żadne negatywne konsekwencje. Po prostu w takich sytuacjach trzeba czekać. 

Wyjątki od reguły

To jeszcze tak na marginesie, żeby nie było, że wszystkie te terminy są takie złe i negatywne dla strony. Jeżeli jesteście przedsiębiorcą (macie spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością, spółkę akcyjną, komandytową, jawną czy partnerską) i chcecie wprowadzić jakieś zmiany do rejestru przedsiębiorców, to macie na to 7 dni na złożenie wniosku. Jeżeli nie dopełnicie tego terminu, to nic aż tak strasznego Was nie spotka. Sąd ewentualnie może prowadzić postępowania przymuszające. Szczególnie nie stanie się tak, że na przykład sprzedaliście udziały swojej spółce i nie zgłosiliście tego w terminie 7 dni, to ta sprzedaż nie będzie ważna. Będzie ważna. Tylko nie dopełniliście tego terminu. Takiego trochę instrukcyjnego.

W przypadku Krajowego Rejestru Sądowego również sąd ma 7 dni na to, żeby wpisać zgłoszone przez Was zmiany do rejestru. W praktyce również ciężko bywa z dopełnieniem tego terminu przez sąd. Szczególnie jeżeli jest gorący okres składania sprawozdań finansowych, to w takim okresie 7 dni na zamieszczenie zmian w rejestrze przedsiębiorców jest jeszcze bardziej nierealne.

Widzicie już, że tych terminów, które wyznacza nam sąd, trzeba się trzymać. Taka niesubordynacja terminowa może się dla nas źle skończyć. Może też słono kosztować.


Terminy w wezwaniach przędsądowych

A co się stanie, jeżeli jeszcze jesteśmy na etapie przedsądowym. To znaczy mamy fakturę. Termin płatności tej faktury już minął. Chcemy wezwać do zapłaty naszego kontrahenta. W takich wezwaniach do zapłaty wyznacza się termin, w którym oczekujemy na to, że te pieniądze zostaną nam zwrócone. Co się stanie, jeżeli w tym terminie przez nas wyznaczonym te pieniądze do nas nie wrócą.

W takich przypadkach nic złego raczej drugiej strony nie spotka, gdy zapłaci następnego dnia. Ta strona będzie musiała ponieść i tak wyższe odsetki za opóźnienie w płatności, ale nie spowoduje dla niej żadnych innych negatywnych konsekwencji.

My wzywamy drugą stronę do zapłaty po to, żeby mieć pewną sytuację, że nie chce ona nam dobrowolnie zapłacić i dzięki temu możemy spokojnie iść do sądu. Nie spowoduje to żadnych negatywnych konsekwencji, które byłyby porównywalne do niezachowania terminu sądowego. One są lżejsze.

Po tym jak nie zapłaciliśmy w wyznaczonym terminie możemy się spodziewać, że druga strona złoży pozew przeciwko nam. Nie stanie się to pewnie pierwszego dnia po upływie terminu. Pewnie nastąpi to w niedługim czasie po tym. 

Jaki termin wyznaczyć w wezwaniu do zapłaty?

Zwyczajowo wyznacza się termin 7 czy 14 dni na zapłatę należności. To jest taki standard. Jeżeli druga strona ma nam zapłacić bardzo dużą dla niej kwotę, to możemy wyznaczyć dłuższy termin. Natomiast 7 czy 14 dni to jest standardowy termin, który można wskazać w wezwaniu do zapłaty.

Często pytacie mnie co się stanie, jeżeli druga strona nie dochowa tego terminu. Co  my możemy z tym zrobić. Czy my musimy w tym terminie zapłacić. Czy w tym terminie trzeba zapłacić i co się stanie, jeżeli odpowiedź na wezwanie do zapłaty zostanie przesłana później. W większości przypadków nic się nie stanie.

Nawet ten moment otrzymania wezwania do zapłaty nie jest istotny z punktu widzenia dochodzenia należności, dochodzenia odsetek i wymagalności roszczenia. Najczęściej termin płatności faktury już minął i ten termin na wezwaniu nie przesuwa nam terminu, od którego liczymy odsetki.

Termin związany z karą umowną

Ewentualnie, gdy dochodzimy kary umownej lub takiej płatności, co do której dopiero wzywamy drugą stronę do zapłaty, to wyliczenie tego dodatkowego terminu będzie miało znaczenie. Ten dodatkowy termin jest ważny z punktu widzenia ustalenia wymagalności płatności i momentu, od którego możemy dochodzić odsetek. Ale jeżeli termin płatności tej, kwoty, której dochodzimy w wezwaniu już minął, to ten dodatkowy termin na zapłatę nie ma znaczenia.

Uważajcie jeszcze na jedną rzecz. Na kary umowne. Może zdarzyć się, że dostajecie wezwanie do wykonania jakiejś czynności pod rygorem zapłaty kary umownej. Przypominam, że wezwanie nie może dotyczyć zapłaty. Karę umowną można zastrzec tylko na wypadek niewykonania zobowiązania niepieniężnego. Nie może ona być naliczona za niezapłacenie faktury w terminie. 

Dostajecie wezwanie do wykonania czegoś w określonym terminie  i jeżeli w umowie jest zapis, że ktoś może chodzić od Was kary umownej właśnie za opóźnienie w realizacji danej czynności, to może się darzyć, że to wezwanie do wykonania czynności i brak reakcji z Waszej strony może być podstawą do naliczenia kary umownej. Tylko pamiętajcie, że kara umowna musi wynikać z umowy.

Nie podchodźcie do tego o czym mówię zbyt automatycznie w kwestii niedopełnienia terminu w wezwaniu, bo może się okazać, że w tym specyficznym przypadku niewykonanie przez Was jakiejś czynności w terminie, będzie łączyło się z koniecznością zapłaty kary umownej.

Podsumowanie

Pamiętajcie, że terminów należy dotrzymywać, ale różne mogą być konsekwencje niedopilnowania terminu. W przypadku wezwania od sądu, skutki opóźnienia mogą być bardzo opłakane.  Na przykład nakaz zapłaty stanie się prawomocny i będziecie musieli taką kwotę zapłacić. W takich przypadkach lepiej pilnować terminów.

Są też przypadki, w których niedopełnienie terminu nie będzie dla nas aż tak problematyczne czy aż tak bolesne. Pamiętajcie jednak, że lepiej tych terminów dotrzymywać i lepiej ich pilnować i nie zostawiać wszystkiego na ostatnią chwilę. Bo czasami potrzeba więcej czasu, żeby lepiej przygotować się do sprawy i złożyć lepsze pismo procesowe, które później będzie procentowało na naszą korzyść.

2 thoughts on “JZP09 Czy termin to świętość czy sugestia?

  1. W taki oto sposób czekam od listopada aż coś się ruszy w sprawie w której zapadł wyrok na którego podstawie terminowo zostało złożone odwołanie. Sprawa stanęła w martwym punkcie, ponieważ wyrok nie uprawomocnił się, a odwołanie pozostało bez odpowiedzi.

    1. Dzień dobry, z tego co widzę, to sąd w tym momencie powinien wyznaczyć termin rozprawy. Tzn. wydał nakaz zapłaty. Złożono sprzeciw i zarzuty. Teraz powinien sąd wyznaczyć termin rozprawy. Niestety czasami na wyznaczenie terminu rozpraw trzeba bardzo długo czekać. Polecam zadzwonić do sądu i ustalić co się dzieje w sprawie. Jeden z następnych odcinków podcastu będzie właśnie poświęcony temu jak przebiega sprawa sądowa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *