Artykuł 172 prawa telekomunikacyjnego

artykuł 172 prawa telekomunikacyjnego

Ten wpis będzie poświęcony tematowi, o którym moim zdaniem powinien wiedzieć każdy przedsiębiorca – chodzi o artykuł 172 prawa telekomunikacyjnego. Jednym z najlepszych kanałów sprzedażowych jest rozmowa telefoniczna z potencjalnym klientem. W jaki sposób prowadzić marketing własnych produktów w zgodzie z prawem? Pozyskanie numerów telefonów potencjalnych klientów wydaje się łatwe. Jednak czy wykorzystanie takich kontaktów nie będzie prowadzić do naruszenia artykułu 172 prawa telekomunikacyjnego?

Artykuł 172 prawa telekomunikacyjnego – o co chodzi?

Przepis, o którego istnieniu powinien wiedzieć każdy przedsiębiorca chcący sprzedawać swoje produkty telefonicznie czy mailowo, to artykuł 172 prawa telekomunikacyjnego. Ustęp pierwszy tego artykułu brzmi następująco:

Zakazane jest używanie telekomunikacyjnych urządzeń końcowych i automatycznych systemów wywołujących dla celów marketingu bezpośredniego, chyba że abonent lub użytkownik końcowy uprzednio wyraził na to zgodę.

Artykuł 172 prawa telekomunikacyjnego – co oznacza dla przedsiębiorcy?

W skrócie – jeżeli przedsiębiorca chce dzwonić do swoich przyszłych klientów z ofertą marketingową, musi uzyskać ich uprzednią zgodę. Telefonowanie, wysyłanie maili czy smsów w ciemno, bez zgody abonenta lub użytkownika końcowego, jest zabronione. Przepis znacznie ogranicza możliwość prowadzenia przez przedsiębiorców telemarketingu i e-marketingu. Z drugiej strony pewnie sami wiecie, jak denerwujące jest odbieranie nawet kilku telefonów dziennie od osób, które chcą sprzedać coś czego nie potrzebujecie i najprawdopodobniej nigdy nie będziecie potrzebować.

Artykuł 172 prawa telekomunikacyjnego jest więc odpowiedzią na ten konflikt interesów: przedsiębiorców, którzy chcą sprzedawać swoje produkty i użytkowników, którzy nie chcą otrzymywać niezamówionych reklam produktów.

Telekomunikacyjne urządzenia końcowe i automatyczne systemy wywołujące

W artykule 172 prawa telekomunikacyjnego pojawiają się dwa pojęcia, nad którymi musimy się chwilę pochylić. Chodzi o telekomunikacyjne urządzenia końcowe i automatyczne systemy wywołujące.

Zacznijmy od drugiego z nich. Automatyczne systemy wywołujące to systemy techniczne służące do przekazywania komunikatów indywidualnym odbiorców bez bezpośredniego udziału człowieka. Odpowiednio zaprogramowane urządzenia przyłączone do sieci telekomunikacyjnej inicjują oraz realizują przekaz informacji. Dla mniejszych przedsiębiorców zakaz używania automatycznych systemów wywołujących nie powinien być tak uciążliwy. Gorzej jest z telekomunikacyjnymi urządzeniami końcowymi.

Pojęcie telekomunikacyjnych urządzeń końcowych zostało zdefiniowane w ustawie prawo telekomunikacyjne. Są to więc urządzenia telekomunikacyjne przeznaczone do podłączenia bezpośrednio lub pośrednio do zakończeń sieci. W praktyce będą to:

  • telefony (stacjonarne i komórkowe)
  • tablety
  • komputery
  • faksy.

Jednym słowem są to wszystkie urządzenia, dzięki którym można odczytać lub otrzymać jakąś informację.

Artykuł 172 prawa telekomunikacyjnego ma bardzo szerokie zastosowanie. Dotyczy on:

  • wiadomości e-mail;
  • rozmów telefonicznych;
  • wiadomości sms;
  • faksów.

Niech nie zmyli was użycie spójnika „i” w artykule 172 prawa telekomunikacyjnego. Użycie już jednego z tych systemów stanowi naruszenie artykułu 172 prawa telekomunikacyjnego. A więc zakazane jest używanie:

  • telekomunikacyjnych urządzeń końcowych lub
  • automatycznych systemów wywołujących  lub
  • jednocześnie telekomunikacyjnych urządzeń końcowych i automatycznych systemów wywołujących.

Zakres więc zastosowania tego przepisu jest bardzo szeroki. Dlatego warto włożyć wysiłek i uzyskać odpowiednie zgody od przyszłych klientów.

Zgoda, ale od kogo?

Prawo telekomunikacyjne wprost wskazuje, że zgodę trzeba uzyskać od abonenta lub użytkownika końcowego.  Nie zawsze osoba, która opłaca abonament za telefon, jest równocześnie jego użytkownikiem.  Uzyskanie zgody od jednej osoby może okazać się niewystarczające.

Trzy zasady dotyczące zgody

Prawo telekomunikacyjne wprowadza również obostrzenia, co do sposób uzyskiwania zgód.

Po pierwsze – zgoda nie  możne być domniemana ani dorozumiana z oświadczenia woli o inne treści. Przedsiębiorca powinien wprost informować swojego klienta, w jakim celu uzyskuje jego zgodę. Nie należy robić skrótów myślowych – skoro klient zgodził się na zakup produktu x, to pewnie również zgodziłby się na otrzymanie telefonu w sprawie nowej oferty przedsiębiorcy. Wyrażający zgodę musi wiedzieć, co wiąże się z udzieleniem przez niego zgody.

Po drugie, zgoda może być wyrażona drogą elektroniczną, ale tylko pod warunkiem jej utrwalenia i potwierdzenia przez użytkownika. To ograniczenie zostało wprowadzone do celów dowodowych. Przedsiębiorca, który podczas rozmowy telefonicznej uzyskał zgodę, powinien zachować nagranie tej rozmowy. Podobnie w przypadku uzyskania zgody przez internet. Ta informacja również powinna zostać utrwalona przez przedsiębiorcę. W przypadku ewentualnego sporu przedsiębiorca będzie miał dowód na to, że uzyskał od klienta odpowiednią

Po trzecie, zgoda może być wycofana w każdym czasie, w sposób prosty i wolny od opłat. Przedsiębiorca nie może utrudniać cofnięcia zgody. Nawet największe polskie spółki nie stosują się do tej zasady.

A oto przykład z życia wzięty.

Jakiś czas temu zadzwoniła do mnie przedstawicielka jednego z banków z ofertą udzielenia mi kredytu. Jestem klientką tego banku, ale już w poprzedniej rozmowie z doradcą wyraźnie cofnęłam zgodę na komunikację marketingową. Mimo tego otrzymałam kolejny telefon z propozycją wzięcia kredytu. Pracowniczka banku poinformowała mnie, że w celu cofnięcia zgody muszę udać się do oddziału banku i tam złożyć odpowiednie oświadczenie w formie pisemnej (!). W mojej ocenie bank nie zapewnił możliwości wycofania zgody w sposób prosty. Powinnam móc ją cofnąć w toku rozmowy telefonicznej.

Przedsiębiorca powinien posiadać odpowiednie narzędzia ewidencjonowania zgód. Polecam np. w CRM ustalić dodatkową opcję, dzięki której będzie można na bieżąco „odznaczać” klientów, którzy cofnęli zgodę na komunikację marketingową.

Przedsiębiorca a konsument – różnicy nie ma 

Artykuł 172 prawa komunikacyjnego nie robi rozróżnienia między przedsiębiorcami a konsumentami. Dotyczy on każdego. Przedsiębiorca, który chce wykorzystać telekomunikacyjne urządzenia końcowe, powinien od każdego uzyskać na to uprzednią zgodę. Tłumaczenie, że oferty przesyłane są w obrocie profesjonalnym, nie przyniesie rezultatu. Będzie to nadal naruszenie artykułu 172 prawa telekomunikacyjnego, a kara może być dotkliwa.

Surowa kara

Za naruszenie artykułu 172 prawa telekomunikacyjnego grozi wysoka kara. Zgodnie z prawem telekomunikacyjnym kara wynosi do 3% przychodu ukaranego podmiotu osiągniętego w poprzednim roku kalendarzowym. Taka kara możne odbić się na kondycji finansowej większości przedsiębiorstw. Na szczęście decyzji o nałożeniu kary nie nadaje się rygoru natychmiastowej wykonalności. Kara nie zostanie przymusowo wyegzekwowana od przedsiębiorcy do momentu aż decyzja będzie prawomocna.

Podsumowując, niezastosowanie się do artykułu 172 prawa telekomunikacyjnego może być kosztowne. Poza wysoką finansową karą, przedsiębiorca może narazić na szwank swoją markę. Świadomość prawna potencjalnych klientów jest coraz większa.

Ustawę prawo telekomunikacyjne znajdziesz tu.

Jesteś zainteresowany szkoleniem z zakresu marketingu? W dniu 23 stycznia w Warszawie poprowadzę szkolenie, podczas którego będę mówić o prowadzeniu marketingu zgodnie z przepisami prawa. 

Bilety na wydarzenie możesz kupić poniżej! 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *