Sprzedawcy gazu dochodzą nie tylko kary za wcześniejsze rozwiązanie umowy. W kompleksowych umowach dostarczania paliwa gazowego można znaleźć również inny zapis – konieczność zapłaty kary umownej za brak odbioru zadeklarowanej ilości gazu. Są to klauzule take-or-pay. Czy w przypadku otrzymania takiej kary od sprzedawcy gazu coś można z nią zrobić?
Na czym polega obowiązek odebrania zadeklarowanej ilości gazu?
W umowach sprzedaży gazu można spotkać zapisy o konieczności odbioru minimalnej ilości gazu. Gdy odbiorca odbierze mniej, to sprzedawca ma prawo do obciążenia go dodatkową opłatą. Jest ona określana jako kara umowna, opłata za niedobór czy kara umowna za brak odbioru kontraktowej ilości obowiązkowej (tzw. KIO).
Ta opłata może być naliczana zarówno w przypadku odebrania mniejszej ilości gazu, jak i przekroczenia zadeklarowanego wolumenu. Wszystko zależy od konkretnego zapisu umowy.
Mechanizm ten zabezpiecza interesy sprzedawcy gazu. To na odbiorcy ciąży ryzyko prawidłowego przewidzenia zapotrzebowania na gaz. W przypadku drastycznego spadku lub wzrostu zapotrzebowania, sprzedawca gazu może naliczyć karę umowną i przerzucić całe ryzyko biznesowe na swojego klienta.
Dynamiczna sytuacja na rynku a deklaracje zużycia gazu
Ostatnie lata to istny rollercoaster dla przedsiębiorców – pandemia, wojna w Ukrainie, inflacja czy załamanie rynku mieszkaniowego. Przedsiębiorcy, którzy przez wiele lat prawidłowo szacowali swoje zużycie gazu, teraz, mimo zachowania najwyższej staranności przy planowaniu produkcji, nie byli w stanie przewidzieć zmniejszenia czy zwiększenia zapotrzebowania na gaz.
W umowach gazowych sprzedawcy często dają odbiorcom pewien margines. Zakładają, że odbiorca odpowiada za brak odbioru gazu, jeżeli jego zużycie będzie się różnić o np. 15% czy 30% od zadeklarowanego zużycia.
Jednak ten margines będzie niewystarczający. Co w takim przypadku zrobić?
Analiza umowy i okoliczności nieodebrania zadeklarowanej ilości gazu
Z mojego doświadczenia wynika, że zanim odbiorca zdecyduje się na zapłatę kary umownej za brak odbioru zadeklarowanej ilości gazu, powinien dokładnie przyjrzeć się umowie, okolicznościom jej zawarcia i realizacji.
Analiza prawna to podstawa do podjęcia racjonalnych działań.
Z analizy może wynikać, że odbiorca gazu ma silne argumenty, żeby kwestionować zasadność naliczenia takiej kary. Warto spojrzeć na umowę kompleksowo – przyjrzeć się nie tylko jej brzmieniu, ale też całemu kontekstowi jej zawarcia. Kluczowe znaczenie może mieć też sytuacja na rynku, na którym działa przedsiębiorca. Wbrew pozorom nawet szczegóły mogą mieć istotne znaczenie.
W mojej pracy spotkałam się wielokrotnie z sytuacją, gdzie po głębszej analizie, znalazłam podstawy do kwestionowania zasadności kary umownej za brak odbioru kontraktowej ilości gazu. Podnosiłam też argumenty pozwalające na znaczne ich ograniczenie.
Zapis take or pay to najczęściej kara umowna. Na etapie sporu sądowego sąd może ją obniżyć. Jest to tzw. miarkowanie kary umownej. Warto też zebrać argumenty na miarkowanie kary umownej.
Nakaz zapłaty kary za brak odbioru zadeklarowanej ilości gazu
Jeżeli nie zapłacisz dobrowolnie kary za brak odbioru zadeklarowanej ilości gazu, to sprzedawca najpewniej skieruje przeciwko Tobie sprawę do sądu.
Jeżeli liczysz się z takim scenariuszem – działaj szybciej. Gdy otrzymasz pierwsze pismo z sądu, to będziesz miał pewnie 14 dni na przygotowanie kompleksowej obrony w tej sprawie.
To bardzo krótko.
Z mojego doświadczenia wynika, że w takich sprawach, trzeba zebrać dużą liczbę dowodów, skontaktować się z pracownikami kilku działów, wyciągnąć informacje i dokumenty, przejrzeć sytuację na rynku. To trwa.
Warto przygotować się zawczasu. Dowody mogą czekać na odpowiedni moment.
Jeżeli masz pytania dotyczące naliczenia kary umownej za brak odbioru zadeklarowanej ilości gazu, to zapraszam do kontaktu.