JZP05 Dlaczego warto zawrzeć ugodę?

dlaczego warto zawrzeć ugodę?
Długość odcinka: 19:39. Wielkość pliku 15.7 MB.

Przedsiębiorcy za rzadko zawierają ugody. Podpisując ugodę nie tylko pokazujesz, że zależy Ci na polubownym zakończeniu sprawy, ale też ułatwiasz sobie dochodzenie należności w sądzie. Gdy ugoda nie zostanie wykonana to i tak może ona pomóc w szybszym zwrocie pieniędzy.

Z podcastu dowiesz się:

  • co trzeba ustalić jeszcze przed zawarciem ugody;
  • o co w pierwszej kolejności zapyta Cię prawnik, gdy przekażesz sprawę do windykacji;
  • jakie zalety wynikają z zawarcia ugody dla wierzyciela;
  • co może zyskać dłużnik zawierając ugodę;
  • co to jest przedawnienie roszczeń;
  • dlaczego warto nakłaniać dłużnika do pisemnego uznania roszczenia, czyli przyznania, że jest on winny określoną kwotę pieniędzy za określoną sytuację;
  • dlaczego ugody trzeba zawierać na piśmie;
  • o jednym typowym zapisie, który pojawia się w ugodach, a na który trzeba zwrócić szczególną uwagę – czyli o zrzeczeniu się roszczeń.

Te artykuły również mogą Cię zainteresować, bo tematy te pojawiały się w podcaście:

  1. Ile wynosi przedawnienie roszczeń – Jeżeli zastanawiasz się czy warto zawierać ugodę, to przede wszystkim sprawdź czy pieniądze, których dochodzisz (tzn. twoje roszczenie) nie jest przedawnione;
  2. Krótszy termin przedawnienia roszczeń – ostatnio zmieniły się przepisy dotyczące okresu przedawnienia roszczeń i sposobu liczenia tych terminów;
  3. Dochodzenie należności za niezapłaconą fakturę –  z tego artykułu dowiesz się jak sporządzić wezwanie do zapłaty.

Nie chcesz słuchać? Wolisz czytać! Poniżej znajduje się transkrypcja podcastu.

Dzień dobry, nazywam się Joanna Legun i zapraszam na już piąty odcinek podcastu Jak zrozumieć prawnika?

Jest to podcast, w którym jasnym i prostym językiem mówię o istotnych kwestiach prawnych  dla przedsiębiorców.

Dzisiejszy odcinek dotyczy ugody, czyli sposobu pozasądowego rozwiązania sporu. Jeżeli masz problemy z płatnością przez drugą stronę albo sam masz zatory płatnicze i nie możesz na bieżąco regulować należności, to właśnie ten odcinek podcastu jest dla Ciebie. Będę w nim mówiła, kiedy ugoda może być korzystnym rozwiązaniem. I nie chodzi mi tutaj o kwestie biznesowe, ale o kwestie procesowe  – jakie zalety z punktu widzenia prawa daje zawarcie ugody.

Zapraszam już na kolejny odcinek podcastu Jak zrozumieć prawnika?

Niestety ugód zawieramy zbyt mało. I jako prawnik bardzo nad tym boleję. Ugody, nawet jeżeli nie zakończą sporu i ugoda nie zostanie wykonana, powodują, że łatwiej jest dochodzić należności na drodze sądowej.

Czy na pewno wiesz, dlaczego druga strona nie chce Ci zapłacić?

Ale zanim będę mówiła o zaletach zawarcia ugody z punktu widzenia wierzyciela i dłużnika – czyli z punktu widzenia tego, który domaga się zapłaty i tego, który musi zapłacić, chciałabym chwilę poświęcić na jedną ważną kwestię.

Jeżeli trafia do mnie sprawa windykacyjna, to pierwsze o co pytam jako prawnik, to dlaczego druga strona nie zapłaciła należności. Możliwe, że faktura gdzieś zaginęła. Możliwe, że została ona doręczona na błędny adres. Pojawiły się inne nieporozumienia. Wtedy najczęściej interwencja prawnika powoduje, że ta należność jest bardzo szybko uregulowana.

Jakie są przyczyny braku płatności?

Ale są jeszcze dwa inne powody, które w mojej ocenie najczęściej pojawiają się jako przyczyny nieuregulowania płatności przez drugą stronę. Jako przedsiębiorca powinieneś wiedzieć, która okoliczność w danym przypadku występuje.

Zatory płatnicze

Po pierwsze jedną z najczęstszych przyczyn, że płatności nie są uregulowane w terminie są  zatory płatnicze. Czyli nasz kontrahent miał nam zapłacić jakąś kwotę, ale jemu ktoś nie zapłacił i tamtemu ktoś nie zapłacił, a tej osobie kolejna osoba nie zapłaciła. Klasyczny zator płatniczy. W takim przypadku jeżeli nasz kontrahent będzie miał pieniądze, to nam zapłaci. Jedyną przyczyną braku płatności jest brak pieniędzy.

I teraz ten brak pieniędzy może być przejściowy, ale też może nasz kontrahent chylić się ku upadkowi. I też powinniśmy wiedzieć jak zareagować, w której sytuacji. Jeżeli nasz kontrahent ma tylko chwilowe problemy z regulowaniem należności, to nie ma sensu kierować przeciwko niemu sprawy do sądu. Jeżeli w ciągu tygodnia lub dwóch dostanie pieniądze, to nam po prostu zapłaci.

Ale jeżeli jest to trudniejsza sytuacja naszego kontrahenta, to zawarcie ugody tylko przedłuży moment, w którym otrzymamy pieniądze. A jeżeli jest on w coraz gorszej sytuacji finansowej, to im później będziemy mieli możliwość ściągnięcia pieniędzy czy zabezpieczenia roszczenia tym dla nas gorzej. Mniejsze jest prawdopodobieństwo, że otrzymamy nasze pieniądze. Dlatego w takich przypadkach lepiej jak najszybciej skierować sprawę do sądu i albo uzyskać zabezpieczenie (czyli sytuację, w której nasz kontrahent nie będzie mógł sprzedać nieruchomości czy będzie miał zabezpieczone na koncie pieniądze) czy jak najszybciej uzyskać prawomocny wyrok, dzięki któremu będziemy mogli skierować sprawę do postępowania egzekucyjnego.

Powinieneś wiedzieć, dlaczego Twój kontrahent nie płaci. Od tego zależy, jakie kroki podjąć.

Kwestionowanie zasadności płatności 

Jest jeszcze druga grupa sytuacji, w których nasz kontrahent nie płaci. Uważa on po prostu, że roszczenie jest nam nienależne. Nie musi nam płacić. W takiej sytuacji ważne jest, żeby poznać powody, dlaczego dana osoba nie chce nam zapłacić. Te powody mogą być różne. Może ona kwestionować zasadność roszczenia – np. chcemy zwrotu pożyczki, a druga strona uważa, że w ogóle jej pożyczki nie udzieliliśmy. Albo chcemy zapłaty kary umownej od drugiej strony, a ona uważa, że w ogóle nie doszło do sytuacji, która uprawnia nas do dochodzenia kary umownej. Może ona też kwestionować jakość świadczonych przez nas usług czy jakość wykonanego przez nas dzieła. Warto przed sporem sądowym wiedzieć, dlaczego druga strona nam nie zapłaciła. Jakie ona ma również dowody albo co nam zarzuca. Co może być użyte przeciwko nam. Dzięki temu łatwiej jest ustalić, czy lepiej zawrzeć ugodę, zakończyć spór, zrezygnować z części swojego roszczenia czy może lepiej będzie poczekać trochę dłużej, bo niestety proces sadowy trochę trwa, ale otrzymać całość należnej nam kwoty.

Dlatego pamiętajcie, że jeżeli macie zator płatniczy, ktoś Wam nie ureguluje należności, ustalcie dlaczego ta należność nie została uregulowana. Pozwoli to wybrać najlepszy, najbardziej efektywny sposób, podjęcia działań, żeby jak najszybciej odzyskać pieniądze.

Dlaczego zawarcie ugody jest korzystne?

Zacznę od perspektywy osoby, która czeka na swoje pieniądze, czyli z perspektywy wierzyciela.

Ugoda najczęściej łączy się z uznaniem roszczenia. Czyli druga strona mówi „tak tak, wiem, jest winny ci taką a taką kwotę pieniędzy z takiego a takiego tytułu”. Takie zdanie powoduje, że przez dłuższy okres możemy dochodzić należności. Uznanie roszczenia, czyli przyznanie, że musi ktoś zapłacić komuś jakąś kwotę z określonego tytułu, powoduje przerwanie biegu terminu przedawnienia.

Mieliśmy np. w umowie między przedsiębiorcami trzyletni termin przedawnienia. Już on się powoli kończył. Zawarliśmy ugodę po dwóch i pół roku od wymagalności roszczenia. Powoduje to, że od momentu zawarcia ugody mamy kolejne trzy lata na to, żeby dochodzić należności od drugiej strony. Druga strona uznała roszczenie, przerwała termin przedawnienia i termin ten biegnie na nowo. Przed zawarciem tej ugody mieliśmy tylko pół roku na to, żeby złożyć pozew do sądu, a teraz mamy kolejne trzy lata. Dłużej możemy w sposób przymusowy dochodzić należności.

O co chodzi z przedawnieniem roszczeń?

Przedawnienie roszczeń to jest instytucja dawności. Brzmi to tajemniczo. Wprowadza ona pewność obrotu. Chodzi o to, że jeżeli ty wierzycielu przez dłuższy czas nie dochodzisz swoich należności, zapomniałeś o długu, który druga strona ma w stosunku do ciebie, to po określonym czasie, w którym nic z tym nie zrobiłeś, nie podjąłeś żadnych czynności, żeby odzyskać te pieniądze, kodeks cywilny uznaje, że nie powinieneś już dochodzić tych należności w sposób przymusowy. Miałeś czas. Nie wykorzystałeś tego czasu. W związku z tym nie możesz w nieskończoność dochodzić tego długu w sposób przymusowy.

Co się dzieje kiedy roszczenie jest już przedawnione?

Przede wszystkim nie można skutecznie zmusić drugiej strony do spełnienia roszczenia, zapłaty konkretnej kwoty. Czyli jeżeli składamy pozew do sądu i jest to spór między przedsiębiorcami, to na zarzut drugiej strony, że roszczenie jest przedawnione, sąd oddala powództwo i w ogóle nie pochyla się merytorycznie nad tym czy faktycznie kwota, której się domagasz jest tobie należna. Wystarczy, że druga strona podniesie zarzut przedawnienia i sprawa się kończy, mimo że te pieniądze były tobie faktycznie należne. Jeżeli masz uznanie roszczenia drugiej strony, powoduje, to że przez dłuższy okres możesz dochodzić należności.

To jest sprytny sposób działania firm windykacyjnych. Widząc, że termin niedługo minie, dążyły one do zawarcia ugody z dłużnikami – po to, żeby rozłożyć im należności na bardzo długie lata i bardzo niskie raty. Dzięki temu przez dłuższy okres firmy windykacyjne mogły prowadzić windykację należności.

Jest też druga strona medalu. Jeżeli jesteś dłużnikiem i widzisz, że zaraz upłynie termin przedawnienia tego roszczenia, to zastanów się czy chcesz zawrzeć ugodę. Czy możesz chcesz skorzystać za chwilę z zarzutu przedawnienia?

Zawarcie ugody jest też tańsze

Złożenie  sprawy do sądu łączy się z koniecznością poniesienia kosztów po pierwsze opłaty sądowej, a po drugie, jeżeli korzystasz z pomocy adwokata czy radcy prawnego, z kosztów zastępstwa procesowego przez zawodowego pełnomocnika. W momencie gdy zawierasz ugodę tych kosztów nie ponosisz. Dodatkowo sporządzenie ugody, będzie tańsze. Nawet jak korzystasz z pomocy radcy prawnego czy adwokata, to sporządzenie takiej prostej ugody nie jest zbyt skomplikowane. Więc tutaj wynagrodzenie prawnika, nawet jak z niego korzystasz, nie będzie wysokie.

Uznanie długu a nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym

Uznanie roszczenia ma jeszcze jedną bardzo ważną zaletę. Mianowicie ułatwia dochodzenie należności na drodze sądowej.

Jest takie najlepsze z najlepszych postępowań dla powoda, czyli postępowanie nakazowe. W tym postępowaniu jeżeli powód dysponuje uznaniem roszczenia przez drugą stronę, to po pierwsze mniej płaci za pozew  – zamiast 5% wartości przedmiotu sporu płaci 1/4 tej kwoty. Później pozwany musi dopłacić tę kwotę, gdy będzie chciał się sprzeciwić nakazowi zapłaty wydanemu w tym postępowaniu. Jak również taki nakaz zapłaty jest tytułem zabezpieczenia. Czyli z takim nakazem można od razu iść do komornika i żądać zabezpieczenia roszczenia na czas trwania procesu. Dla powoda jest to samo dobro. Najlepiej jest zawsze dochodzić należności  w postępowaniu nakazowym. Niestety sądy bardzo skrupulatnie patrzą czy są spełnione wszystkie warunki potrzebne do wydania nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym. Często mimo wniosku o wydanie nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym sąd kieruje sprawę do innego trybu, ponieważ uznają, że nie zostały spełnione warunki, które umożliwiają wydanie nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym.

Jakie zalety ma zawarcie ugody dla dłużnika?

Przede wszystkim zyskuje on czas. Gdy zawarł ugodę i wykonuje jej postanowienia, ma gwarancje, że druga strona nie złoży przeciwko niemu pozwu. Może on również rozłożyć swoje płatności na raty. Jedną z głównych osi negocjacyjnych każdych ugód jest po pierwsze rozłożenie płatności na raty, a po drugie rezygnacja z części roszczeń – np. odsetek za opóźnienie czy rekompensaty za koszty odzyskania należności.

Dodatkowo, o czym często zapominają przedsiębiorcy, jedna strona ma coś, na czym zależy drugiej stronie, czyli np. można do takiej ugody dodać jakieś rozliczenie barterowe. Jest możliwe, a strony często zapominają, że mogą rozliczyć się w barterze.

Ugody można negocjować. Czyli strony mogą negocjować, na jakich warunkach zawrą taką ugodę. Czy to będzie 100% należności głównej czy 80%  czy 50% czy płatność nastąpi w ratach. Od siły argumentów zależy to, o czym mówiłam wcześniej. Mianowicie na ile druga strona kwestionuje nasze roszczenie. Może się zdarzyć tak, że jej argumenty są bardzo silne, więc wierzycielowi będzie zależało na tym, żeby odzyskać chociaż część pieniędzy. A również te argumenty mogą być delikatnie rzecz ujmując bardzo czepliwe i nie są podstawą, żeby obniżyć należność główną, którą chcemy uzyskać na drodze ugody. Więc wszystko zależy od tego, w jakiej sytuacji negocjujemy ugodę. No i trzeba wiedzieć co druga strona kwestionuje a co uznaje.

Dla dłużnika zawarcie ugody jest również sposobem rozwiązania zatorów płatniczych. Dzięki temu rozłoży on w czasie zapłatę należności. To pozwoli mu uniknąć stanu niewypłacalności spółki czy momentu, w którym będzie on musiał złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości. Różne sytuacje zdarzają się na rynku. Z różnymi problemami borykają się przedsiębiorcy, więc czasami takie zawarcie ugody bardzo może pomóc drugiej stronie.

Ugoda – zawsze w formie pisemnej

Dodatkowo pamiętajcie, żeby ugodę zawierać w formie pisemnej. Jeżeli mamy ustne uznanie roszczenia, to nie będzie to dowód w sądzie pozwalający uzyskać nam nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym. Czy to, że dogadaliśmy się z drugą stroną, że zapłacimy jej należność w ratach, a nie mamy na to dowodu, że ona może złożyć przeciwko nam pozew sądowy, ale my nie będziemy mieli dowodów na to, że przecież zawarliśmy ugodę i realizujemy jej warunki. Jeżeli zawieracie ugodę, to ważne, żeby była ona w formie pisemnej.

Zrzeczenie się dalszych roszczeń

W ugodzie często pojawia się jedno zdanie, jeden akapit czy jeden paragraf dotyczący zrzeczenia się dalszych roszczeń. Strony często negocjują warunki ugody. Często taką kartą przetargową jest zrzeczenie się roszczeń, które dotyczą danego stosunku prawnego. Szczególnie ma to znaczenie w długoterminowych umowach. Czyli są to ugody dotyczące rozliczenia długoterminowej współpracy, w której wiadomo że mogą pojawić się jakieś roszczenia z tytułu kar umownych. Strony jeżeli zawierają już ugodę, to chcą uregulować stosunki między sobą w całości, również na przyszłość. Chcą zakończyć ten rozdział. Zakończyć umowę. Rozliczyć się. Zawrzeć ugodę. Zrealizować ugodę i zapomnieć o dalszych roszczeniach, które mogą pojawić się w związku z tą umową.

Tylko pamiętaj, czy dla Ciebie korzystne będzie zawarcie ugody z zrzeczeniem się roszczeń na przyszłość, które wynikają z danej umowy. Może się okazać, że w tym momencie zawarłeś ugodę na korzystnych dla siebie warunkach. Jesteś z niej bardzo zadowolony, ale za chwilę okaże się, że w związku z tą umową powstaje kolejne roszczenie albo już jest kolejne roszczenie, o którym zapomniałeś lub którego myślałeś, że ugoda nie obejmuje. A w ugodzie znajduje się Twoje oświadczenie o zrzeczeniu się roszczeń. No niestety tych dalszych roszczeń będzie ci trudno dochodzić. Jeżeli podpisujesz ugodę i ma ona w swojej treści oświadczenie o zrzeczeniu się roszczeń, to przemyśl trzy razy, albo nawet cztery, czy nie masz albo bardzo małe prawdopodobieństwo jest, że powstaną jakieś nowe roszczenia z tej umowy.

Podsumowanie

Podsumowując warto jest rozmawiać i zawrzeć ugodę. Nawet jeżeli nie zostanie ona zrealizowana. Pozwoli ona wierzycielowi szybciej i łatwiej dochodzić swoich roszczeń na drodze sądowej.

Taka ugoda ma też zalety dla dłużnika, bo pozwala ona rozłożyć  należności na raty, lepiej planować prowadzenie swojego biznesu. Jak i również wynegocjować niższą kwotę, którą może on zapłacić. Tylko pamiętajcie o zapisie dotyczącym zrzeczenia się roszczeń. On nie musi być zawarty w ugodzie. Najczęściej jest. Ale już się pojawia i podpisujecie taką ugodę, to sprawdźcie, że taki zapis jest dla was korzystny.

To już wszystko na dziś.  Pamiętajcie, że warto rozmawiać i warto zawierać ugody.

Bardzo dziękuję, że byliście ze mną w czasie tego odcinka podcastu Jak zrozumieć prawnika? Przypominam również i bardzo proszę o komentarze. Czy się wam ten odcinek podobał? Czy macie jakieś dodatkowe pytania? Wątpliwości?

Notatki do tego podcastu znajdziecie jak zwykle na stronie www.jakzrozumiecprawnika.pl

A jeżeli macie jakieś wątpliwości co do ugody, którą chcecie zawrzeć, to jestem do Waszej dyspozycji. Dane kontaktowe są również na stronie Jak zrozumieć prawnika?

Na dziś to już wszystko. Do usłyszenia w kolejnym odcinku podcastu Jak zrozumieć prawnika?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *